Kurrcze...

 


"Wiatrak to nie tylko zjawisko architektoniczne - to także swoista świątynia."

Jerzy Adamczewski

Młynarstwo magiczne, Wrocław 2005


Kanon

Wiatraka się nie buduje, nie wznosi się. Wiatrak zostaje powołany, bierze początek, albo przychodzi. Budować można dom, stodołę, oborę, to co stoi nieruchomo. Wiatrak porusza się, chodzi, pracuje, wydaje dźwięki, mówi, gra, muzykuje, zawodzi, niedomaga, choruje, gniewa się, odpoczywa, śpi. Wiatrak żyje, czuje. Jest jak człowiek i tak jak nie ma takiego samego człowieka, tak nie ma takiego samego wiatraka. Każdy wiatrak ma swój charakter jedyny i niepowtarzalny. Ojcem wiatraka jest cieśla i on zawsze potwierdza to znakiem. Wiatrak odchodzi lub ginie, a tam gdzie pracował, pozostaje jego mogiła.


Ten kanon pochodzi z książki prof. Jana Święcha Tajemniczy świat wiatraków. Jest on kwintesencją wypowiedzi niżej wymienionych młynarzy na temat wiatraków: Jan Pogodziński (Kujawka), Stanisław Kochanowski (Osówka), Konstanty Hejman (Pomiany), Wincenty Salomoński (Wojtówka), Kazimierz Gustaw (Chrosno), Zygmunt Pawlak (Bytoń), Roman Górniak (Byczyna), Stefan Kalinowski (Orle), Zdzisław Rudnicki (Racięcin), Józef Markiewicz (Radziejów), Mieczysław Tonuczek (Kowalki), Maksymilian Urbański (Wola Olszowa).


Witam na mojej stronie poświęconej młynom wietrznym w Polsce. Odkąd pamiętam, zawsze fascynowała mnie dawna technika, szczególnie ta związana z wsią. Drewno także, ze względu na jego  olbrzymie możliwości w zastosowaniu oraz ciepło jakie ma w sobie. Prawie każde wakacje w dzieciństwie spędzałem u dziadków na wsi.  Wówczas wszelkie maszyny i urządzenia oraz prace z nimi związane były dla mnie czymś niezwykłym.  Prawdopodobnie stąd wzięło się moje zamiłowanie do wiatraków.  Nie ogranicza się ono tylko do nich, bo jak większość  małych chłopców zachwycałem się również kolejami, co pozostało mi do dzisiaj. Oprócz młynów, w  kręgu  moich zainteresowań jest także architektura przemysłowa, budowle hydrotechniczne, mosty,  motoryzacja z okresu PRL-u, browarnictwo, muzyka i fotografia.

 Mimo iż z każdym rokiem przybywa wiatraków poddanych gruntownym remontom,  to najbardziej podobają mi się te  niszczejące, stojące samotnie pośród pól czy lasów, bo one dużo opowiadają. Wiedząc jak trudno jest zdobyć jakiekolwiek informacje o młynach oraz ich lokalizacji, postanowiłem podzielić się moimi zasobami i wiedzą na tym portalu. Fan(atyk)ów wiatraków nie ma w Polsce zbyt wielu, ale być może zacznie ich przybywać.  Do każdego opisanego wiatraka będę dodawać mapkę oraz dane do nawigacji GPS. Może ktoś z Was będąc w pobliżu któregoś z wiatraków, podjedzie by zobaczyć z bliska te niesamowite maszyny.

Szczególne podziękowania dla: prof. Jana  Święcha, dr Jerzego Adamczewskiego, Jarosława Jankowskiego, Filipa Tomaszewskiego i Artura Żugaja.